15. Hak

Zakończenie sezonu 2015 to także zakończenie resursu Foki, więc nieodzowna wizyta w Jeżowie Sudeckim. Kilka rozmów telefonicznych z .. Mynarskim i w październiku szybowiec zostaje ulokowany w suchej drewnianej hali zakładów szybowcowych. Będzie tam schnął w oczekiwaniu na swoją kolejkę. Podstawowym punktem programu jest przedłużenie resursu, ale dla mnie nie mniej ważnym jest montaż zaczepu dolnego do holu za wyciągarką. Latający szybownicy na Fokach wiedzą, że hol na przednim zaczepie nie jest zbyt komfortowy, a do tego niski i obciążający konstrukcję. Jest to ciągła walka z opadaniem nosa w dół i skokami prędkości.

Zadowolony z zawartej umowy wyruszam do Anglii, by tam w ciągu 4 miesięcy zarobić na tą innowację jeżdżąc ciężarówką. Do Polski wracam na początku kwietnia. Foka jeszcze nie zrobiona i pomny zeszłorocznego spania na materacu dmuchanym w vanie zabieram się za przeróbkę vana na kampera. Łóżko, schowki, mocowanie dla wyścigowego rovera zajmuje mi ponad miesiąc, a to jeszcze nie koniec. Reszta na następną wiosnę.

Z ARC nie obyło się bez schodów. Szybowiec 20160511_122622 gotowy, a tu nagłe szkolenie inspektorów i wszystkie terminy nadawania klas zostają wywrócone do góry nogami.  Jest wreszcie telefon. Proszę przyjechać za dwa dni będzie inspektor. Jadę, a pierwsze co zrobiłem to zajrzałem pod ‚brzuch Foki’. Jest. Hak się świeci, że aż miło patrzeć. Oblot zostaje wykonany w Aeroklubie  Jeleniogórskim  przez  dyrektora 20160511_125524 Jacka Musiała. Miła niespodzianka; na oblocie pojawił się Jaxa-Rożen, który w 2007-m dokonywał oblotu Foki po remoncie głównym. Nie pytałem skąd wie o oblocie, bo ważniejsze dla mnie było uzyskanie wpisu-autografu w pierwszej książce Foki, gdzie są wpisy prawie wszystkich polskich mistrzów.

Kamerka przymocowana i start. Ocena. Niesamowite, Foka lepiej się wspina do góry od Juniora i Bociana. Hol bardzo wysoki bez nurkowania, zwolnień i przyspieszeń. Pięknie. Oczywiście, sam też wsiadam. Ale jazda, lecę nogami do góry stojąc na głowie. Po locie nie mogę się nachwalić. Kosztowało mnie to, ale co z tego, opłacało się. Wreszcie będzie bez stresu i dla mnie i dla  Foki, bo latanie w Anglii i na zlotach VGC to latanie przede wszystkim za wyciągarką. Pieniądze, cóż, z czasem się zwrócą. Polecam wszystkim ‚fokowiczom’ tą zmianę.

Posted in Felietony.